Jak dobrać róż do policzków?

Jak dobrać róż do policzków?



Róż nałożony na policzki ma ożywić twarz i sprawić, by cera wydawała się bardziej promienna. Efekt naturalnego, zdrowego rumieńca doda nam tylko uroku, więc nie powinnyśmy się bać tego kosmetyku. Wyjątkiem jest sytuacja, w której mamy źle dobrany róż lub nie potrafimy go właściwie zaaplikować.

Przy wyborze różu do policzków największą uwagę zwracamy na odcień. I dobrze, bo to najważniejsza sprawa, której nie możemy zlekceważyć, jeśli zależy nam na udanym makijażu. Odcień jest po trosze kwestią gustu – ma nam się podobać i mamy się w nim dobrze czuć. Warto jednak postarać się, by zgadzał się nie tylko z naszymi upodobaniami, ale także z typem urody oraz ostateczną kolorystyką makijażu.

Co do typu urody, zasada jest dość prosta – kosmetyki o zimnych odcieniach nadają się dla pań o chłodnej karnacji, i odpowiednio – po róże w ciepłych odcieniach powinny sięgać osoby o ciepłym typie urody. Trudniejsze jest tutaj rozpoznanie, jakim typem urody jesteśmy, ale kiedy już nam się to uda (konieczność przeprowadzenia analizy kolorystycznej), o wiele łatwiejszy będzie dla nas dobór koloru ubrań, biżuterii i kosmetyków do makijażu.

W przestrzeganiu tej zasady dopuszczalne są oczywiście odstępstwa. Typ urody może się tymczasowo zmienić, na przykład na skutek złapania intensywnej opalenizny lub zmiany koloru oczu za pomocą kolorowych szkieł kontaktowych czy, częściej, zmiany koloru włosów. Wówczas dobieramy róż przed lustrem, przykładając do twarzy kolejne odcienie i sprawdzamy, które pasują najbardziej. Testowanie różu na dłoni niewiele da, ponieważ tam skóra ma nieco inny koloryt niż na twarzy.

Róż powinien pasować także do reszty makijażu. Chodzi tu zwłaszcza o kolor szminki czy pomadki. Policzki i usta mają współgrać ze sobą kolorystycznie. Róż możemy zresztą dobrać w oparciu o naturalny kolor ust, chyba że celowo wykonujemy makijaż niezgodny z naszym oryginalnym typem urodowym.

Niezależnie od pasujących do nas odcieni, warto dobierać róż także do pory dnia i okoliczności. Delikatne pastele, subtelne odcienie różowego, neutralna brzoskwinia – te nadają się do wersji dziennej makijażu. Na wieczór i szczególne okazje można wybrać mocniej napigmentowane róże oraz bardziej soczyste odcienie, na przykład śliwkę lub fiolet.

Wniosek: z różem można prawie dowolnie eksperymentować, a w tym celu opłaca się mieć w kosmetyczce kilka ulubionych odcieni.

Jaką konsystencję powinien mieć róż? To również zależy od naszych upodobań oraz typu cery. Jeśli na co dzień mamy problemy z przetłuszczaniem się skóry twarzy, warto postawić na lekki róż w postaci musu lub żelu. Kremowe róże wymagają jednak większej precyzji w nakładaniu. Mniej wymagające są róże sypkie i prasowane, choć do ich aplikacji tak samo wypada posiąść minimalne umiejętności. Połowę sukcesu stanowi dobrze wybrany do tej operacji pędzel – najlepiej miękki i zaokrąglony, może być delikatnie ścięty.

Pamiętajmy, aby róż nakładać z umiarem!


Elżbieta Gwóźdź