Tak pachnie wiosna – najlepsze perfumy na nadchodzącą porę roku

Tak pachnie wiosna – najlepsze perfumy na nadchodzącą porę roku



Wiosną warto dać się porwać dawno zapomnianym zapachom ciepłego powietrza i kwitnącej zieleni. Odstawiamy więc w kąt ciężkie, gęste perfumy, które kojarzą się z mroźną zimą. Niech wokół nas unoszą się lekkość i energia.

Marc Jacobs – Daisy Blush

Główne nuty tych perfum to konwalia, wiciokrzew i mimoza, dopełnione bazowym piżmem i witającymi nas lilią wodną, gruszką oraz bergamotką. Zapach ma w sobie dużo świeżości, jest lekki i nienachalny. Jednocześnie jednak można się od niego uzależnić tak samo, jak od wdychania ciepłego, obiecującego powietrza pierwszych wiosennych dni. To opcja idealna na dzień. Na wieczór natomiast odpowiedniejsza będzie Daisy Dream Blush.

 

Cacharel – Eden

Eden od Cacharel to zapach tajemniczy i nieoczywisty. Coś dla kobiet, które nie do końca lubią rozstawać się z nieco narkotycznymi perfumami idealnymi na jesień czy zimę. Eden jest świeży i kwiatowy, ale bynajmniej nie kojarzy się z przechadzką po zalanej słońcem polanie. Jest raczej wyjęty wprost z tajemniczego ogrodu, który z wolna spowija mrok. To zapach wilgotnej, świeżo rozkopanej ziemi, mchu, owoców i ziół. Jest bardzo kapryśny i trudno go okiełznać.

 

Lolita Lempicka – Mon Eau

Nowa odsłona tej wersji perfum z 1997 roku jest nad wyraz owocowo-kwiatowa. Wśród malin i jeżyn przebija się tu krystaliczny irys. Bazę budują sandałowiec, białe piżmo oraz fiołek. Oryginał sprzed 20 lat jest nieco bardziej korzenny. Mamy w nim pralinę, wetywerię i wanilię. Pasuje zarówno do wiosny, jak i jesieni. Jeśli szukamy czegoś wyłącznie na wiosnę, warto sięgnąć po tę nowość.

 

Yves Saint Laurent – Mon Paris

Paryż wiosną? A może wiosna w Paryżu? Niezależnie od interpretacji, Mon Paris to zapach dla wszystkich romantyczek, które lubią uwodzić i być uwodzone. Zapach od YSL zostawia nam duży margines na dziewczęcość, ale nie jest pozbawiony frywolnych, intrygujących nut. W jego kompozycji znajdziemy i truskawki, i maliny, i paczulę, i cedr, i wanilię. Nuty, które nadają tym perfumom słodki, soczysty i nieco infantylny zapach na początku, po chwili ewoluują w bardzo elegancką odsłonę. Dobry moment, by po nie sięgnąć, to wiosna w rozkwicie, a może wręcz jej schyłek, kiedy świeżość zieleni miesza się już z lepkim, owocowym latem.